One day hack
maj 24th, 2006 at 1:41 am (python, AI)
W nawiązaniu do pewnego wpisu z Lispowego bloga wrzucam tutaj efekt moich dzisiejszych rozważań nad skutecznością zabezpieczania tekstu przy pomocy CSS’owej czcionki.
Maszyny są coraz szybsze i skuteczniejsze w wykonywaniu powierzonych im zadań. Prawdziwie myślącej maszyny możemy się nigdy nie doczekać, nie jednak z powodu ograniczonej mocy obliczeniowej. Komputery stają się coraz doskonalsze w wykonywaniu wyraźnie określonych zadań i to jest obszar ich najintensywniejszego rozwoju. Zdejmują one z ludzi potrzebę wykonywania “bezmyślnych” czynności. W miarę jednak jak systemy stają się coraz bardziej skompilowane, przymiotnik “bezmyślny” zdaje się być nie na miejscu. Do tej pory ludzie nie potrzebowali i zapewne nie będą nigdy potrzebować maszyny “do wszystkiego”. Wygodne narzędzia do konkretnych celów - tego właśnie od maszyn, jako ludzie, oczekujemy.
Mój skrypt jest naiwny, ale jest tylko dowodem na to, że nie można ukryć czegoś, co i tak jest odkryte. Skoro człowiek może odczytać napis, może to zrobić również komputer. Co więcej, zrobi to tysiące razy szybciej i z niższym procentem błędów. Stopniowo, w miarę przyrostu kolejnych warstw na styku człowieka a maszyny, coraz trudniej będzie odróżnić zmyślnego bota od żywego człowieka. Prawdę mówiąc, już w tej chwili pewna część informacji, z jakich korzystamy na co dzień jest generowana wyłącznie przez maszyny. Zmyślne serwisy opowiedzą nam o ostatnich wydarzeniach na świecie, doradzą jaka muzyka może nam się spodobać, nawet napiszą dla nas utwór muzyczny… Przez to, że technologia tak brutalnie wdziera się w nasze codzienne życie, można zrozumieć jak wiele rzeczy, które robimy, polega w dużej mierze na przestawianiu symboli. Nawet ja, pisząc ten tekst, zdaję się tylko układać słowa w odpowiednim porządku. Ktoś po drugiej stronie ekranu nie jest już w stanie stwierdzić na pewno, że to, co czyta, zostało napisane przez człowieka. I granicą nie jest naprawdę moment, w którym maszyny nauczą się mówić tak, że nie poznamy się na ich braku człowieczeństwa. Granicą jest moment, w którym przełożymy treści przekazywane nam przez maszyny nad dzieła rąk ludzkich. W miarę jak mijają lata, coraz bardziej mam wrażenie, że ta granica została już przekroczona…
Kod źródłowy skryptu, którego działanie widać na powyższym zrzucie znaleźć można tutaj.